"Nie jesz
mięsa?!" - Ten okrzyk zdziwienia często pada przy stole, przy którym
spożywamy mięso w towarzystwie wegetarianina. Po czym następuje ożywiona
dyskusja nad przyczynami tej decyzji, a kończy ją sentencjonalne stwierdzenie:
"Nie wyobrażam sobie nie jeść mięsa, chociaż od czasu do czasu!".
W rzeczywistości jest kilka podstawowych powodów, dla których ludzie
wykluczają mięso ze swojego codziennego jadłospisu. Oto one:
1. WZGLĘDY ETYCZNE
Najnowsze badania jednoznacznie
potwierdzają że zwierzęta są zdolne do odczuwania strachu, bólu i
cierpienia. Pobudki moralne bycia
wegetarianinem budzą się do życia wówczas, gdy uświadamiamy sobie jak wielkie
brzemię odpowiedzialności nosimy na barkach, spożywając mięso. Człowiek
podzielił zwierzęta na te do kochania i te do jedzenia. Nie dostrzega jednak
ścisłego powiązania, braku logiki pomiędzy tą pozorną "miłością" i
faktem, że w jego jadłospisie figuruje mięso.
2.
ZDROWIE
Do niedawna istniało
błędne przekonanie, że mięso jest najważniejszym i najwartościowszym elementem
naszej diety. Choć nadal mit mięsa jest bardzo silnie zakorzeniony, od
kilku lat sytuacja ulega zmianie. W piramidzie zdrowia na pierwsze pozycje wysuwają się pełnoziarniste produkty
zbożowe, rośliny strączkowe, pozostałe warzywa i owoce, zsuwając mięso na
niezbyt zaszczytne ostatnie miejsca. Stwierdzono, że nadmierna ilość spożywanego mięsa osłabia nasz system obronny, prowadzi
do chorób tarczycy, nadciśnienia, nadpobudliwości nerwowej. Według najnowszych badań Amerykańskiego Komitet
Odpowiedzialnej Medycyny mięso powoduje choroby układu krążenia oraz
choroby nowotworowe. Przeciętny
zjadacz mięsa nie zdaje sobie sprawy z tego, co tak naprawdę wchłania w swoim
kotlecie podczas obiadu. Tymczasem razem z mięsem, poza cholesterolem - głównym
powodem miażdżycy, zawałów serca, nadciśnienia, udaru mózgowego, do naszych
organizmów mogą wtargnąć dioksyny, priony, komórki raka i wirusy
wywołujące choroby nowotworowe. Mięso zawiera duże ilości pestycydów i
antybiotyków, którymi karmione są zwierzęta hodowlane, substancje hormonalne,
trujące glikozydy, wreszcie adrenalinę, związaną ze stresem zwierząt podczas
hodowli i ich uśmiercania.
3. ŚRODOWISKO NATURALNE
Hodowla zwierząt również zagraża środowisku naturalnemu.
Obecnie na świecie hoduje się i zabija 40 mln zwierząt. Przyczynia się to m.
in. do wycinki lasów przeznaczonych na pastwiska oraz pola uprawne. Kolejnym
zagrożeniem są setki milionów odchodów zwierząt hodowlanych, zawierających metan
- gaz cieplarniany o działaniu dużo potężniejszym
od dwutlenku węgla. Z odchodów tych powstaje także kwas przenikający do
atmosfery, powodując kwaśne deszcze. Oprócz
tego przemysł mięsny wykorzystuje ¾ światowych zasobów wody. Oblicza
się, że dzienna porcja warzyw wymaga zużycia około 100 l wody, natomiast porcja
wołowiny już około 23 tys. l.
4. GŁÓD NA ŚWIECIE
Na świecie żyje obecnie trzy razy więcej zwierząt hodowlanych niż ludzi.
Oblicza się, że dla wyprodukowania 1 kg mięsa potrzeba aż 10 kg soi. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia, na
świecie produkuje się dziś taką ilość pokarmu roślinnego, że wystarczyłaby ona
do wykarmienia 17 miliardów jednostek ludzkich! Tymczasem około 90 procent
hodowli soi przeznaczana jest na paszę dla zwierząt hodowlanych. Aby pokazać, w jakim ogromnym stopniu spożywanie mięsa
wpływa na degradację zasobów naturalnych, przedstawia się poniższe zestawienie.
Obszar o powierzchni 5 boisk futbolowych może wyżywić jedynie 2 ludzi jedzących
mięso, 10 ludzi jedzących kukurydzę, 24 ludzi jedzących zboża lub 64 ludzi
jedzących soję. Logika jest prosta - wyeliminowanie mięsa z jadłospisu wpływa
bezpośrednio na zmniejszenie głodu na świecie.
.jpg)

.jpg)
Bycie wegetarianom jest bardzo zdrowe i trudne. Dlatego jestem pełna podziwu dla nich...:)
OdpowiedzUsuń